Artykuł Dodaj artykuł

Jak odróżnić religię od ideologii

Jan Paweł II powiedział, że stosunek do prawdy jest podstawową cechą, która odróżnia religię od ideologii.

Jan Paweł II powiedział, że stosunek do prawdy jest podstawową cechą, która odróżnia religię od ideologii. Religia opiera się na wierze w istnienie prawdy i się do niej odnosi, ideologia jest przekonana, że ją posiada. Na podstawie tych słów łatwo można wysnuć wniosek, jak się obronić przed manipulacją, jaką stosują przywódcy różnych sekt czy partii politycznych. Wystarczy zadać pytanie, gdzie leży prawda. Odpowiedź jednoznaczna wskazująca, że leży ona w tym, co głosi nasza sekta, ruch czy partia polityczna powinna wzbudzić czujność. Odpowiedź, że nie wiem, ale przykładam się do tego, żeby ją znaleźć, może świadczyć o dobrych intencjach. W tej kwestii mógłby się doskonale wypowiedzieć Sokrates – twórca słynnego „wiem, że nic nie wiem”. Mówiąc krótko: nikt nie może mieć monopolu na prawdę. Można jej co najwyżej poszukiwać. Religia poszukująca prawdy jest religią a nie ideologią. Ideologia twierdzi, że prawdę posiada.

Jak odróżnić religię od ideologii

Latarnia morska

Każdy okręt gdzieś zmierza. Wyznacza kurs i płynie. Jeśli przyrządy nawigacyjne zawiodą pozostaje gwiazda polarna – północna lub południowa – słońce lub… latarnia morska informująca swoim światłem gdzie znajduje się ląd. Religia jest właśnie latarnią morską. Drogowskazem, punktem, gdzie ma iść człowiek, kiedy wszystkie inne drogowskazy zawiodą. Kiedy wszystkie ideały upadną. Religia jest wiarą w coś większego od człowieka, jest wiarą w niewidzialną, otaczającą wszystko energię, której nie da się do końca zgłębić. Nie można jej zgłębić, ale można jej nadać konkretne wartości.

słowo boże na dziś

Wartości wiary

Nie ma człowieka, który by się w życiu niczym nie kierował. Każdemu przyświecają konkretne wartości. Złe, dobre, ale zawsze są to wartości. Więzień w więzieniu kieruje się niepisanym kodeksem więziennym i tym, żeby nie wyjść na tzw. frajera. Dla łakomczucha wartościami będą walory smakowe kurczaka i wiedza, gdzie znajduje się restauracja z najsmaczniejszym jedzeniem. Dla chrześcijanina wartością będzie postępowanie zgodnie z nauką Jezusa. To ona mu daje oparcie i punkt odniesienia do własnych czynów. To w oparciu o nią podejmuje wszelkie decyzje. Czy to jest dobre postępowanie? Jeśli tylko ma to wymiar duchowy i można się do tych nauk odnieść w czasach życiowych kryzysów i zawirowań, to tak. Kodeks więzienny po wyjściu z więzienia przestaje obowiązywać. Wiedza, gdzie jest dobry lokal gastronomiczny jest bezużyteczna w obliczu tajfunu niszczącego wszystko, co napotka.

Nauki Jezusa, dzięki temu, że odnoszą się do ducha, są ponadczasowe (czytanie na dziś) i są aktualne zawsze. Nie mają też monopolu na prawdę, raczej skłaniają do kontemplacji i ciągłego poszukiwania sensu i prawdy. Dają też nadzieję w obliczu życiowych katastrof. Wartości jakie są jej przypisane można zawrzeć w jednym zdaniu: Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Jeśli by te słowa odnieść do niedoszłych samobójców i ludzi samo okaleczających się, to może niekoniecznie, ale ogólnie jest to zdanie zawierające w sobie wszystko, co jest potrzebne do dobrego życia. W połączeniu z dziesięcioma przykazaniami, jakie w Biblii dał Bóg Mojżeszowi, słowa te tworzą rodzaj mapy, na której podstawie można poruszać się po świecie nie czyniąc nikomu krzywdy.

czytanie pisma świętego

Każda religia ma wartości

To prawda, każda religia ma wartości. Komunizm nazywany świecką religią ma wartości, Buddyzm ma wartości, Islam również ma wartości. Ale pytanie, jakie się nasuwa, to czy są to wartości uniwersalne, ponadczasowe i czy dana religia nie przypisuje sobie monopolu na prawdę. Jeśli idee i wartości danej religii giną w obliczu trudnych spraw i dylematów i nie odnoszą się do duchowego wymiaru egzystencji, świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że religia nie jest religią tylko ideologią.

Taką ideologią był na przykład wspomniany wyżej komunizm. Jego twórcy obiecywali raj. Ale w odróżnieniu od chrześcijaństwa, obiecywali go na Ziemi. Nie było w nim krzty duchowości. Jak też pokazała historia, jego wartości nie były uniwersalne ani ponadczasowe. Upadł po kilkudziesięciu latach panowania i nie można się było do niego odnieść w czasie życiowych zawirowań i kryzysów. Nie dawał żadnej nadziei. Posiadał też monopol na prawdę: Partia rządząca krajem była wyrocznią i nie można było się z nią nie zgadzać. Oprócz tego nie odnosił się do absolutu, który powinien być moralnym strażnikiem poczynań władzy świeckiej. Jeśli nie ma absolutu dojdzie do sytuacji, jaka miała miejsce w hitlerowskich Niemczech – żołnierze Wermachtu wypełniali tylko rozkazy zabijając niewinnych ludzi.

Gdyby ponad prawem stanowionym stało prawo duchowe wraz ze wszystkimi moralnymi zasadami nie doszło by to tak okrutnych rzeczy. Wiara chrześcijańska spełnia wszystkie cechy religii – poszukuje prawdy i sensu, odnosi się do absolutu, w którym mieszczą się uniwersalne i ponadczasowe wartości, którymi człowiek może się kierować w czasie zawirowań i kryzysów, daje nadzieję w postaci życia po śmierci. Czy inne religie spełniają te kryteria? Na to pytanie każdy sam powinien sobie odpowiedzieć.

Artykuł sponsorowany

Podobne artykuły